czwartek, 17 grudnia 2015

Co słychać…


Wiele osób dopytuje się w emailach, co u mnie słychać. Jak moje ćwiczenia. Aktualnie nijak. J I nie jest to wynikiem lenistwa, a odmiennego stanu, w jakim się znajduję. Tak, druga ciąża. Po pierwszej jak wiadomo nie było mi lekko wrócić do poprzedniej figury. Po tej zapewne będzie podobnie. Ale dzidziuś był w pełni planowany i chciany, a ciało to tylko ciało. Raz wygląda lepiej raz gorzej… Wystarczy trochę nad nim popracować i będzie dobrze.

Z góry mówię, że nie należę do FitMam. Nie chodzę co drugi dzień na siłownię, nie ćwiczę.

C
iąża rozwija się prawidłowo, aczkolwiek z lekkimi komplikacjami i ćwiczenia mam zakazane. Jedynie lekki ruch w postaci spacerów jest dozwolony. W pierwszym okresie kiedy ewentualnie mogłam ćwiczyć i tak nie byłam w stanie, ponieważ połowę czasu spędzałam w toalecie. Wymioty towarzyszyły mi non stop. Teraz jest lepiej, ale ćwiczyć nie mogę. I tak do kwietnia i do porodu. A po tym okresie będziemy walczyć… 

piątek, 17 kwietnia 2015

New Start


Dawno się nie odzywałam, ale żyję, ćwiczę i biegam.

To tak w skrócie. W październiku przestałam biegać. Wróciłam na chwilę na orbit rek, który znowu mi się znudził. Z nowym rokiem przez miesiąc bawiłam ze ze skakanką, a teraz znowu biegam. To daje mi największą frajdę. I największe zakwasy:) ale powrót do prawdziwej formy trwa…



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...