środa, 19 listopada 2014

Powrót do 6 Weidera




Dawno się nie odzywałam, jednak niewiele się u mnie zmieniło. Ciągle ćwiczę – 4-5 razy w tygodniu po godzinie na orbitreku. Stało się to już rutyną, ale co ważne nie odpuszczam i aktywność fizyczna jest częścią mojego dnia, tygodnia.
Jedyne, co mnie martwi to moja dieta, która nie do końca wygląda tak jak powinna. Mogłabym się bardziej postarać, a tak ciągle mam te 5 kg do zrzucenia.
Tak ostatnio dochodzę do wniosku, że nie zależnie od tego ile ważę ciągle uważam, że powinno być 5 kg mniejJ… Normalnie cała ja. Pomimo tego, że spodnie kupuję w rozmiarze 36 ciągle nie jestem do końca zadowolona. No, ale do 60 cm w talii jeszcze mi brakuje.
Jednak jedna zmiana nastąpiła. Zaczęłam pić dużo wody. Tak od miesiąca prawidłowo nawadniam swój organizm. Kolejna kwestia, którą zaczynam zaliczać do rutyny. To jest duży plus. Piję wodę małymi łyczkami pracując przy komputerze. I nagle po paru godzinach okazuje się, że wypiłam 2-3 litry wody. Aktualnie, gdy wieczorem odpowiednio się nie nawadniam czuje pragnienie. Duże pragnienie.
Wracając jednak do tytułu posta. Poważnie zastanawiam się nad powrotem do 6 Weidera. Tak myślę, że trzeba urozmaicić ten orbitek. Poćwiczyć mięśnie brzucha, który stanowił u mnie zawsze swoistą piętę Achillesową. Czas na rozpoczęcie byłby dobry. Ukończyłabym ją na sylwester
Początek nie jest trudny. Pierwsze dwa tygodnie to sama przyjemność. Potem jednak już tak wesoło nie jest. No, ale czas zacząć. Bardzo pozytywnie wspominam 6 Weidera. Zatem zobaczymy, czy uda mi się wytrwać do końca kolejny raz… i najważniejsze jakie przyniesie ona efekty….





17 komentarzy:

  1. Dobry pomysł z tą 6W może sama zacznę od jutra ją ćwiczyć (od dziś :P) jako urozmaicenie ćwiczeń. Jeszcze nigdy nie udało mi się jej zrobić do końca, ale może tym razem z Tobą mi się uda :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ćwiczyłam kilka lat temu a6w i teraz też do niej powróciłam ;) chyba jednak najlepiej działa

    OdpowiedzUsuń
  3. Na talie są dobre wszystkie ćwiczenia angażujące mięśnie skośne brzucha. Zapraszam do siebie: http://www.studia-bydgoszcz.edu.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam nie za dobre opinie o 6. Poza tym straszna monotonia. Nie lepiej urozmaicać trening? :) ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że jako urozmaicenie 6 Weidera można zacząć biegać i ogólnie robić ćwiczenia wytrzymałościowe, a przede wszystkim popracować nad dietą. Stajemy się tym, co jemy, także nawet robienie 6W codziennie nie pomoże, gdy obiad jemy w McDonaldzie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. eh...muszę w końcu wziąć się za siebie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Parę lat temu ćwiczyłam szóstkę weidera, muszę przyznać, że dotrwałam do 38 dnia. Powodem, że nie skończyłam tych ćwiczeń były problemy żołądkowe. Chyba zbyt intensywnie ćwiczyłam. Czy Wy też tak macie? Ale mimo wszystko uważam, że te ćwiczenia są skuteczne. Tobie życzę wiele zapału i motywacji oraz tego 60 cm w pasie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja w nowy rok weszłam z zamiarem poprawienia wyglądu swojego brzucha. Na razie ciężko mi idzie z 6 Weidera, ale się nie poddaję i mam nadzieję, że pierwsze efekty niebawem się pojawią:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super :)
    Zapraszam serdecznie TU
    http://fitella.blogspot.com/
    Dieta fit, przepisy, ćwiczenia, naturalne kosmetyki ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy blog. Może cos skorzystam i czegoś się nauczę.
    Polecam bloga o uwolnieniu się z nałogu palenia papierosów oraz o temacie związanym z odchudzaniem i odtruwaniem organizmu.

    http://odchudzanie-odtruwanie.blogspot.com/

    http://bezpalenianicorix.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Próbowałam a6w, ale niestety szybko mnie nudzi:( trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Do A6W miałam dwa podejścia. Za pierwszym razem odpuściłam po ok. trzech tygodniach, następnym razem (mniej więcej rok później) - po miesiącu. Dla kogoś, kto nie jest specjalnie wysportowany, ćwiczenia są bardzo wyczerpujące, na dodatek bardzo obciążają kręgosłup. To właśnie było przyczyną przerwania ćwiczeń za drugim razem. Po sumiennym wykonywaniu ćwiczeń zawsze pojawiał się ból pleców. Co do efektów - w moim przypadku były praktycznie zerowe - uprzedzam pytanie: wszystkie ćwiczenia wykonywałam starannie. Fakt miałam troszkę tego brzuszka, ale mimo wszystko - po miesiącu ćwiczeń powinno być już chyba coś widać. Osobiście odradzam A6W, lepsze efekty dają ćwiczenia typu plank. A najlepsze efekty daje odpowiednia dieta. Ze swojej strony dorzuciłabym do tego ćwiczenia aerobowe + jakiś przyzwoity spalacz, np. Olimp W ciągu 4 miesięcy diety i dwóch miesięcy ćwiczeń schudłam 11 kilo. Może nie jest to dużo, ale odchudzanie jest łatwe tylko w telewizji ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja dopiero w planach mam 6 Weidera i z zaciekawieniem czytam co tu piszecie na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej, mam pytanie. Ćwiczyłaś już a6w, więc pewnie będziesz mogła mi odpowiedzieć :) Czytałam gdzieniegdzie, że 6 Weidera może powodować problemy z plecami, czy to prawda? Odczułaś jakiś dyskofort? Plonują zacząć ją ćwiczyć, ale mam małe skrzywienie kręgosłupa i trochę boję się o moje plecy :) Byłabym wdzięczna za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Alutka małe tzn jakie? Może podpytaj lekarza wpierw i daj znać co Ci powiedział.

    OdpowiedzUsuń
  16. wow wyglądasz trochę jak olivia wilde

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie ćwiczyłam jeszcze 6 chciałabym zacząć ale nie wiem czy faktycznie tak działa rewelacyjnie?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...