niedziela, 22 grudnia 2013

Body wrapping – efekty po 10 zabiegach




Dobra dzisiaj krótkie podsumowanie. Po pierwsze zabiegi z body wrappingu. Dziewczyny, one naprawdę działają cuda. 10 zabiegów i mój cellulit uciekł. Gołym okiem nie widać nic. Po tym jak ściągnę skórę palcami lekko jeszcze go widać, ale niech drży w posadach, bo wypędzę go również stamtąd. A tak poważnie. Jak macie problem z cellulitem to weźcie się w garść i spróbujcie body wrappingu.
Nie mówię, że będzie lekko. O nie… Będzie piekło, paliło, będzie bolało… Ale efekty warte są poświęcenia. Wiem, część z Was napisze, że wystarczy ćwiczyć, zdrowo się odżywiać i zniknie. No cóż, powiem szczerze u mnie to nie działa. Jakoś do tej pory ciągle się utrzymywał. Jednak body wrapping skutecznie z nim walczy. Na czas świąt zabiegi sobie odpuszczam. No już bez przesady, żebym katowała się nim w pierwszy dzień świąt, albo może po pasterce…. Oczywiście żartuje…:) Wrócę do niego zapewne dopiero po sylwestrze, ponieważ wyjeżdżam, a wiecie jak to jest, jak się nie jest u siebie.
Opakowanie tego kosmetyku, który używam po 10 zabiegach ciągle jest pełne. Ubyło naprawdę niewiele, zatem nie ma sensu go marnować. Jest mega wydajny. - KLIK. Pamiętajcie, że ciagle możecie skorzystać z darmowej dostawy. Wystarczy zamówić produkty w sklepie Naturica i w miejscu kodu rabatowego wpisać hasło - Wyzanie cellulitowe. Taki kosmetyk może się przydać na Nowy Rok, bo ten okres to najlepszy czas, aby zacząć walkę o idealne ciało. 

Osobiście cząstkowy efekt uzyskałam, czerwoną sukienkę ubrać na Sylwestra mogę… reszta musi poczekać…

Co do ćwiczeń to tu również robię przerwę. Powoli nudzi mi się Chodakowska, zatem od nowego roku spróbuje czegoś innego. Jeszcze nie wiem co…
A co do diety, to chyba nie wspominałam, że wytrzymałam do 6 grudnia bez słodyczy. Czyli prawie miesiąc. Nie było źle. Myślałam, że będzie gorzej. I w nowym roku planuje ciągnąć również to wyzwania.

I teraz najważniejsze. Wszystkim osobom, które czytają mojego bloga życzę Wesołych i pogodnych świąt. Bez centymetrów, diet i wagi w ręku. W rodzinnym gronie z kawałkiem ulubionego ciasta w dłoni i z Kolendą na ustach.

Ho…Ho….Ho….

Wesołych Świąt






sobota, 7 grudnia 2013

Wyzwanie cellulitowe – body wrapping ciąg dalszy.




Niedawno zaczęłam, a trzy zabiegi mam już za sobą. Wczoraj nad całą Polską szalał orkan Ksawery, co skutecznie zniechęciło mnie do wyjścia z domu wieczorem. Mąż wyjechał w delegację, dziecko spało, a przede mną roztaczał się samotny piątkowy wieczór. Normalnie, w moim dawnym życiu włączyłabym sobie jakiś film, zrobiła popcorn i leżała na kanapie. Jednak teraz mam inną motywacje i chęci. Zatem pierwsze, co zrobiłam było włączenie treningu z Ewką. Po 45 minutach, gdy pot spływał z każdej mojej części ciała postanowiłam zaserwować sobie jeszcze body wrapping.

Miałam pewne podejrzenia, czy to dobry pomysł, gdy mięśnie są rozgrzane, czy przypadkiem nie będzie bardziej piekło. Ale postanowiłam zaryzykować. Umyłam się, odczekałam 15 minut i nałożyłam cienką warstwę koncentratu kofeinowego.
Moje podejrzenia były nieuzasadnione. Piekło tak jak i wcześniej. Wcale nie mocniej. Standardowo wytrzymałam 40 minut i czym prędzej skoczyłam do lodowatej wanny. Zima to naprawdę idealny czas na takie zabiegi.

Za oknem śnieżyca, wichura szaleje, a ty leżysz sobie pod kocykiem z dobra lekturą w ręku. A twoje ciało przechodzi metamorfozę, o której marzysz, czy można chcieć czegoś więcej…:0
I jeszcze obiecane zdjęcia. Zrobione tuż po zdjęciu folii, jeszcze przed kąpielą. Sorry, za jakość, ale myślałam tylko o tym, żeby szybko je pstryknąć i wskoczyć do wody. Te czerwone plamy na ciele znikają po 10 minutach od kąpieli.

 Ale co ważniejsze po każdym zabiegu widać, ze ciało staje się jędrniejsze…



środa, 4 grudnia 2013

Wrażenia po pierwszym body wrappingu + niespodzianka




Od czego tu zacząć, od moich odczuć po pierwszym zabiegu z body wrappingu, czy od niespodzianki.
Dobra, niech Wam będzie. Od niespodzianki.
Zatem uwaga, uwaga. Mam dla Was specjalny kod, który umożliwi Wam zamawianie w sklepie Naturica produktów do walki z cellulitem i nie tylko BEZ KOSZTÓW DOSTAWY.

Fajnie nie. Najniższa kwota zamówienia to 30 zł.

Kod brzmi – Wyzwanie cellulitowe

I wiecie, co jest najzabawniejsze. Aby z niego skorzystać nie trzeba być:
·         obserwatorem mojego bloga,
·         polubić moją strony na FB ( której zresztą nie mam)
·         czytać moje posty

Nic nie trzeba. Wystarczy tylko wejść do sklepu – KLIK, złożyć zamówienie ( nawet nie muszą być to produktu do walki z cellulitem, bo przecież nie każdy to cholerstwo posiada) i czekać na dostawę.
Kod jest aktywny przez cały grudzień, zatem można korzystać i korzystać, a może nawet komuś fajny prezent zrobić.

A czy warto zaopatrzyć się w te produkty. Może odpowiedź na to uzyskacie po przeczytaniu moich wrażeń po pierwszym zabiegu body wrappingu.

Niech to będzie minuta po minucie, bo działo się działo.
Jeszcze zanim nasmarowałam się kremikiem i owinęłam się folią, zmierzyłam swój obwód. Czytałam o spektakularnym traceniu centymetrów po zabiegu i chciałam zobaczyć czy faktycznie coś takiego ma miejsce.

Następnie nałożyłam niewielką ilość kosmetyku, owinęłam się folią i czmychnęłam pod kocyk. Tak swoją drogą owijanie się nie było takie złe. Poszło sprawnie i szybko.

1-10 minuta – czułam całkowity relaks, cudowny zapach świąt ( wspominałam, że kosmetyk tak pachnie) pochłonął mnie całkowicie. Odprężona myślałam sobie – przesada z tym pieczeniem. Mogłabym tak leżeć cały dzień.
10 – 20 minuta – pojawiło się intensywne uczucie ciepła, jeszcze nic nie pali, ale czuć, że COŚ zaczyna się dziać…
20-25 minuta – zaczyna palić… ale dam radę…
25-30 minuta – ile ja miałam wytrzymać? 45 minut? Wolne żarty. Nie ma szans. Pali…
30-35 minuta – dlaczego na opakowaniu piszą, ze tylko 30 minut trzeba trzymać kosmetyk, a wszystkie blogerki twierdzą, że trzymały 45 minut… Jak one to zrobiły? Pali…
40 minuta – Koniec, nie dam rady ani sekundy więcej. W sekundę zrzucam z siebie folię, odkręcam lodowatą wodę i się myję. Nawet nie czuje zimna tej wody. ULGA, już nic nie pali.
45 minuta – dokładnie wycieram się ręcznikiem, czuje ciepło w okolicach ud i brzucha, już bez palenia, ale dokładnie mogę powiedzieć, gdzie zaaplikowałam kosmetyk.
1h 45 minut – uczucie ciepła towarzyszy mi przez godzinę, jest coraz słabsze, aż w końcu zanika. Idę po centymetr. Sprawdzam tą cudowną przemianę. I co widzę 2 cm mniej.

2 cm. O jenki. Aż dwa. To sporo. W ciągu niecałych 2 godzin. A to dopiero pierwszy zabieg….


Następnym razem fotki czerwonego brzucha i ud… Dowód w sprawie:)

wtorek, 3 grudnia 2013

Wyzwanie kosmetyczne - body wrapping




Wiem, wiem. Wyzwania są sportowe. Ale ja i tak ciągle ćwiczę z Chodakowską, zatem dodatkowych wyzwań w tym temacie sobie nie organizuje. Jak wiecie z treningów jestem zadowolona. Efekty widać, centymetry się zmniejszają, choć waga stoi. Poprawia się moja ogólna kondycja. Jest jeden aspekt, który jednak nie zanika. Cellulit. Na udach. Okropny. I stąd to wyzwanie. Grudzień pod znakiem body wrappingu. Powiem szczerze, że jak do tej pory nigdy go nie wykonywałam. Kiedyś się przymierzałam, jednak ostatecznie smarowanie się kremikiem, owijanie folią i leżenie pod kocem przede mną.

Wiem, że grudzień nie jest zbyt dobrym okresem na tego typu wyzwania – święta, wyjazdy itp. Jednak jest jeden aspekt, który mnie wręcz do tego zmusza – sylwester…
Sylwester w mojej krótkiej czerwonej sukience eksponującej uda. Zatem zorganizuje się tak, aby body wrapping wykonywać minimum 3 razy w tygodniu.
O efektach i pierwszych wrażeniach systematycznie będę Was informować.

Jednak może jeszcze kilka słów o tym, co to jest body wrapping i w jakim celu się go stosuje. Treść zapożyczona, że sklepu Naturica, gdzie zamówiłam kosmetyk specjalne przeznaczony do body wrappingu.

Kosmetyki do BODY WRAPPING

Body wrapping (inaczej nazywany też Body wrap) jest to jeden z najpopularniejszych zabiegów ujędrniających polecanych w SPA Zabieg powstał w USA, w Europie Body wrapping pojawił się w latach 70. „Wrap” z angielskiego oznacza zawinąć, więc tłumaczą c słowo w słowo body wrapping to po prostu „zawinięte” ciało.

Jak przebiega Body wrapping?
Body wrapping to zabieg polegający na owinięciu ciała folią, które wcześniej zostało posmarowane odpowiednim preparatem ujędrniającym lub wyszczuplającym. Podczas zabiegu możesz owinąć folią całe ciało, albo tylko poszczególne jego elementy np. brzuch i uda. Najczęściej zawijane miejsca to uda, pośladki, brzuch, a także biust – w celu ujędrnienia.

Jaki jest cel body wrappingu?
Celem zabiegu jest zmniejszenie obwodu i wymodelowanie ciała, wygładzenie i dotlenienie skóry, wyeliminowanie nadmiaru tkanki tłuszczowej.

Jak działa body wrapping?
·         sprawia, że Twoja skóra jest jędrna i napięta
·         oczyszcza skórę z toksyn
·         pobudza metabolizm
·         likwiduje cellulit
·         likwiduje problem obrzęków
·         przeciwdziała zastojowi limfy w organizmie
·         przeciwdziała efektowi zwiotczałej skóry po odchudzaniu czy ciąży
·         sprawia, że skóra wyglądała ładnie i młodo.

I na koniec kilka ważnych kwestii. Jeżeli chcesz podjąć wyzwanie ze mną i zmniejszyć sobie trochę obwody musisz przestrzegać paru ważnych reguł.

Po pierwsze
Kosmetyk, jakim będziesz się smarować musi być profesjonalny. Moja koleżanek swego czasu robiła sobie body wrapping przy użyciu zwykłego balsamu na cellulit, efekt był nikły. Nie ma sensu marnować swojego czasu na tego typu zabiegi. Osobiście zaopatrzyłam się w produkt ze średniej półki cenowej:
Wyszczuplający zabieg z kofeiną za około 50 zł. – KLIK
Są jednak produkty tańsze – za 30 zł jak i dużo mocniejsze i droższe. Mi zależało na czymś pośredni i powiem, że choć pierwszy zabieg przede mną to zapach po otwarciu kosmetyku jest typowo świąteczny – cynamonowo- piernikowy i idealnie nadaje się na grudzień.
I jeszcze jedno. 
Sklep Naturica, gdzie ja zamawiałam przedłużył dzień darmowej dostawy – do dziś. Zatem po wyborze produktów macie wyjątkową okazję nie opłacać kosztów wysyłki. Warto zaoszczędzić - KLIK

Po drugie
Zabieg body wrapping nie jest dla każdego. O tym, ze będzie piekło i szczypało możesz być pewna. Jednak efekt ten powinien zniknąć po około godziny od zmycia resztek preparatu ze skóry. Jeżeli u ciebie nieprzyjemne odczucia trwać będą dłużej, np. przez całą noc, to bardzo prawdopodobne jest, że zabieg ten nie jest dla ciebie. Warto zrobić próbę uczuleniową przed posmarowaniem się kosmetykiem

Po trzecie
Pamiętaj również o zakupie foli, im będzie dłuższa tym łatwiej będzie się owijać.

I co przyłączycie się do mnie. Wiem, że efekty są, bo wystarczy poczytać blogi lub opinie na forach. Sprawdzimy na sobie jak duże? 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...