czwartek, 25 lipca 2013

O efektach 6 weidera i anonimowych komentarzach






Hej :)


Wczoraj na moim blogu pojawił się taki komentarz, wstawiony pod zdjęciami pokazującymi moje efekty z treningu z 6 Weidera:



tja... ciekawe tylko dlaczego zdjęcie nr 1 jest w pełnym ubraniu. To koleżanka jakaś pewnie i to z porządną nadwagą. Uczciwym byłoby wykonać wszystkie 3 foty na jednakowym tle w jednakowym ubraniu, a nie tak...

Zatem śpieszę z wyjaśnieniami dla anonimowego czytelnika. Byłam w pełni ubrana, bo kto lubi chwalić się zwałami tłuszczu. Im większe efekty osiągałam, tym lepiej się ze sobą czułam i mogłam pokazać więcej. Cóż nie mam podobnych zdjęć jak ważyłam więcej, zatem nie jestem w stanie teraz tego zmienić.

A tak swoją droga, pomimo tego, a może właśnie, dlatego, że zarzucono mi oszustwo, po otrzymaniu tego komentarza poprawił mi się mocno humor. Dlaczego? Ano, dlatego, że to naprawdę JA. I jak ktoś nie może uwierzyć w moja metamorfozę, to znaczy, że wykonałam kawał dobrej roboty:)

Nie było koleżanki z duża nadwagą, były za to zwały tłuszczu. Czasami jak sama patrzę na te zdjęcia nie mogę się nadziwić. Ile dają systematyczne ćwiczenia, masaże, kosmetyki ( moja ukochana l-karnityna) i dieta.

A tak swoją drogą moja przygoda z bieganiem trwa. Wcześniej były ćwiczenia z Mel B, jeszcze wcześniej 6 Weidera. Gdy zaczynałam pisać tego bloga myślałam, ze posty będę na nim wstawiać tylko do zakończenia 6 Weidera. Ale potoczyło się inaczej. Dalej ćwiczę i dalej chętnie piszę na tym blogu. Postanowiłam, zatem zmienić jego nazwę i zapewne adres.

Nastąpi to na dniach. Mam nadzieję, że nie będzie Wam to przeszkadzać i jak do tej pory od czasu do czasu wpadniecie do mnieJ
To mnie motywuje:









sobota, 20 lipca 2013

Trening latem - bieganie



Wróciłam z urlopu. Było cudownie. Szkoda, ze taki wypoczynek nie może trwać wiecznie. No, ale nie ma, co się rozczulać i czas pomyśleć o kolejnych treningach i sposobach na utrzymanie tego, do czego już doszłam oraz dalszej walki o więcej.

Przed urlopem stosowałam dietę nie jem po 18.00. Nawet nieźle mi szło. W trakcie urlopu odpuściłam sobie zarówno dietę jak i ćwiczenia. Zatem to, co udało mi się uzyskać szybko zaprzepaściłam. Cała ja….

Jednak teraz nie ma już żadnych wymówek. Czas wziąć się za siebie. Pisałam, ze wracam do 6 Weidera. Ale po namyśle, nie wracam. Nie robię jej, gdy jest taka cudowna pogoda za oknem. Nie będę siedzieć w czterech ścianach, gdy mogę ubrać na nogi buty i pobiegać. Zatem wracam do treningów, które robiłam bardzo dawno temu. Biegać uwielbiam, daje mi to możliwość wyciszenia się oraz przemyślenia różnych spraw w spokoju. Trening wykonywać będę, co drugi dzień. Na początek zamierzam biegać około 30 minut. Jak kondycja się poprawi zwiększę trasę. Mam o tyle ciekawie, że tereny, po których biegam są nierówne – dużo wzniesień, górek.

Zatem gdy po pierwszym dni wróciłam z trasy to nóg nie czułam. Dodam, że dwa pierwsze treningi mam za sobą. Jeden dzień zrobiłam sobie przerwy i następnego znowu chciałam wystartować.

Posmarowałam się l-karnityną, która pomaga spalić tłuszczyk. Wyszłam z domu i w tej samej chwili zaczęło padać. To się nazywa mieć pecha. Wróciłam wkurzona, że nie wykonam planu. Ale, ze nie należę do osób rozpaczających szybko wymyśliłam inny trening. Mój orbitek wylądował na balkonie, a ja po zadaszeniem poćwiczyłam sobie 40 minut i przebiegłam 5 km.

Dzisiaj dzień wolny od biegania, a jutro może uda mi się przebiec po plaży, podczas coniedzielnego spacerku.
Do tego dieta, nie ma lekko. Bez diety efektów nie będzie.
Kto ma ochotę zacząć biegać ze mną? Może jakieś chętne lub chętni się znajdą.
A tu jeszcze informacje, dlaczego bieganie to dobry trening.








środa, 3 lipca 2013

Dieta, 6 Weidera i poziom tkanki tłuszczowej




Jeżeli zastanawiacie się, jak idzie mi moje niejedzenie kolacji, to mogę napisać, że jest oki. Wagi jeszcze nie mam, ale już za parę dni będą mogła skorzystać z cudzej, zatem napiszę Wam ile można stracić przez 3 tygodnie niejedzenia kolacji.

Takie niejedzenie kolacji to doskonała dieta oczyszczająca. Szczególnie, gdy popija się wieczorem wodę z miętą i limonką. Smaczne i zdrowe połączenie.

Wiele osób do mnie piszę, czy należy stosować dietę podczas 6 Weidera. Zatem tak, należy. Jak sama podkreślałam, nie musi być ona drastyczna, ale ograniczenie spożywania słodyczy to podstawa. Bo co da ci ćwiczenie, gdy po jego skończeniu zjesz batonika. Nic. Efektów nie będzie.

Dla osób nieposiadających dużo tkanki tłuszczowej zaleca się dietę wysokobiałkową, aby efekty się bardziej uwidoczniły. Dla osób z większą ilością tkanki dietę o obniżonej zawartości kalorii. Zatem ćwiczenia i dieta efekty są. 

Niedługo wyjeżdżam na urlop, ale po urlopie robię kolejne podejście do treningu Mel B. Czas treningu miesiąc. Ostatnio przerwałam i mam wyrzuty z tego powodu. Może są jacyś chętni na przyłączenie się? O akcji będzie jeszcze pisać.

A tu ciekawa infografika – gdzie Wy się plasujecie? 





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...