piątek, 14 czerwca 2013

O błędach przy wykonywaniu 6 Weidera słów kilka….



.

Niedawno dostałam ciekawego emaila, od dziewczyny, którą zmotywował mój blog i zaczęła ćwiczyć 6 Weidera. Jednak po dwóch tygodniach nie dostrzegła u siebie żadnych zmian w sylwetce. Pisała, że 6 Weidera na nią nie działa i że straciła tyle czasu na trening, który poleciłam. Zaczęłam z nią korespondować i po kilku emailach dowiedziałam się, co robi źle. Zatem, ponieważ nie czuła się na siłach do przeprowadzenia całego treningu na raz dzieliła go na kilka podejść. Część wykonywała rano, część wieczorem. Łącznie w ciągu dnia oczywiście wykonała wymaganą ilość powtórzeń, jednak nie w jednym ciągu.

To jeden z podstawowych błędów, jakie mogą popełnić osoby wykonujące 6 Weidera. Tu naprawdę treningu nie można dzielić. Wiem, że to, co na początek jest banalne, z czasem robi się naprawdę ciężkie, ale jeżeli uważacie, że ilość powtórzeń jest za duża to wykonajcie tyle ile dajecie radę ( powtarzajcie non stop ilość powtórzeń np. z dnia 16) i dopiero jak poczujecie się na siłach idźcie dalej. Dzielenie treningu na kilka podejść nie pomoże Wam. Wręcz przeciwnie, nie uzyskacie wymaganych efektów, stracicie nie tylko czas, ale i zapał do dalszych ćwiczeń na brzuszek.

A i pamiętajcie, że pomiędzy seriami można chwile odpocząć. Niedługo, bo tylko 40 sekund, ale mięśnie naszego brzucha są jednymi z bardziej wytrzymałych i taki czas wystarczy im na regenerację.

Zatem wszyscy, którzy zaczęliście szóstkę Weidera i wydaje się Wam, że nie przynosi ona oczekiwanych efektów nie poddajcie się. Skupcie się na tym, co ewentualnie robicie źle, poprawcie to, a zobaczycie, że idealny kaloryfer na brzuchu to nie marzenie, a rzeczywistość.

Gwarantuje Wam, że te ćwiczenia przynoszą efekt, ja jestem tego idealnym przykładem. Moja sylwetka cały czas wygląda tak jak na zdjęcie z zakończenia szóstki Weidera, jestem może nawet troszeczkę szczuplejsza. Nie miałam żadnego efektu jo-jo po skończeniu treningu. Fakt, faktem dążę do jeszcze lepszych wyników, ćwiczę, mam dietę, ale nie dlatego, że nagle znowu przytyłam tylko dlatego że chcę jeszcze lepiej wyglądać.

Stosuje też zabiegi kosmetyczne, smaruje się l-karnityna w żelu, masuje. Walczę o idealne ciało. Poprawiam elastyczność skóry. Tym bardziej, że wiem, że za jakiś czas będę starać się o drugie dziecko.

A nie należę do osób, które walkę o idealne ciało odkładają do czasu aż urodzą planowaną ilość dzieci. Ile ja mam koleżanek, które mówią, że nie będą się odchudzać po ciąży, bo to nie ma sensu, skoro za jakiś czas planują następnego potomka. Później zaś po porodach zarzynają się, nie jedzą, starają się z całych sił do powrotu do wagi sprzed ciąż, ale im się nie udaje. Ja zrzuciłam po ciążowe kilogramy już dawno, czuję się dobrze we własnym ciele, a gdy znowu zacznie się ono przekształcać w wyniku ciąży będę wiedziała, że dobrze przygotowałam je na te nowe zadanie…







6 komentarzy:

  1. No to chyba już wiem, czemu nigdy nie widziałam efektów po a6w... Najgorsze jest to, że informacje, jak ćwiczyć i jakie modyfikacje są dozwolone, czerpałam z dosyć profesjonalnie wyglądającego portalu (nie bloga) fitnessowego. Powiedzieli tam, że trening można spokojnie dzielić. Uwierzyłam i... efektów brak.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja czytałam, że przerwa między seriami ma trwać co najmniej 3 min, a nie 40 sekund... ?

    OdpowiedzUsuń
  3. To fakt bardzo dużo osób poleca sobie nawzajem i stosuje 6 weidera jednak tak naprawdę mało kto potrafi poprawnie te ćwiczenia wykonywać..

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy Ty naprawdę uważasz, że się na tym znasz? Ja jak pierwszy raz zaczęłam to ćwiczyć popełniałam mnóstwo błędów. Nie dość, że wykonywałam każdą serię w dużym odstępie czasu (np. rano, w południe i wieczorem) to jest wykonywałam przy np. 1 i 3 ćwiczeniu dwa razy mniej wymaganych powtórzeń, no i przy 5 ćw. (tym killerze) nie trzymałam cały czas nóg w górze, to wyglądało jak ćw. 1 tylko, że bez odczekiwania 3 s. I wiesz co? Widziałam efekty! I to naprawdę spore. Może ta dziewczyna w przerwach między treningami objadała się słodyczami. Nie wiem. Ale skoro na mnie przy takich odstępstwach zadziałało (jadłam normalnie) to nie próbuj tu uchodzić za profesjonalnego trenera. Na pewno byłby lepszy efekt, gdybym się trzymała prawidłowego planu, cóż, nie wiedziałam, że robię to źle, ale ważne, że coś mi to dało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez dzielilam kiedyś serie na 3 pory dnia i jest spory efekt. Od wczoraj ćwiczę znów tylko dlatego, by brzuch wyglądał jeszcze lepiej ;)

      Usuń
  5. Ja ćwiczę A6W od 3 dni :) dopiero znalazłam czas, bo wcześniej miałam godziny siłowe i biegania i basen...liczę na efekty od lat stosuję wegetariańską dietę i staram się stosować wszystko naturalne, waże prawie 50 kg przy wzroście prawie 170cm, mięśnie nóg i rąk są piękne, ale brzuch- to moje marzenie, mięśnie brzucha idealne.
    Życzę spełnienia marzeń.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...