środa, 31 października 2012

6 Weidera – efekty po 20 dniu – połowa ćwiczeń za mną


Mogę napisać krótkiego posta podsumowującego moje efekty po 20 dniach stosowania 6 Weidera. Ubyło mi 5 cm w pasie i 5 cm w biodrach. Co wywołuje szeroki uśmiech na mojej twarzy.

Jeżeli wchodzicie na fora i czytacie opinie, że 6 Weidera nie działa – nie wierzcie im. Efekty widać i warto ćwiczyć. Może nie zawsze się chce, nie zawsze jest motywacja, ale potem jak biorę centymetr do ręki to jestem z siebie nieziemsko dumna. Można łatwo stracić ciążowy brzuszek.

Czytałam gdzieś, ze jak chce się wyrobić doskonale mięśnie brzucha wystarczy zrobić trzy raz 6 Weidera z 3 tygodniowymi przerwami. Powiem szczerze, ze kusi mnie to nieziemsko.
Jak mam uzyskać w ten sposób 60 cm w pasie to czemu nie.

I jeszcze jednak uwaga warta podkreślenie. Jeżeli ktoś robi 6 Weidera i nie widzi efektów to może ćwiczenie wykonuje źle. Ważne. Nóg nie kładziemy na ziemi. W trakcie wykonywania powtórzeń cały czas trzymamy je lekko nad ziemią.


poniedziałek, 29 października 2012

Szóstka Weidera –dzień osiemnasty


Tak skończyłam 12 powtórzeń. Od dzisiaj wchodzę na 14. Czy jestem z siebie dumna? Trochę. Choć powiem szczerze, że nie zawsze mam motywację do ćwiczeń. W sobotę na przykład za nic nie chciało mi się wykonać wieczornego treningu. I nie zrobiłam go. Ale za to w niedzielę rano szybko nadrobiłam zaległości. Wyszło oczywiście na to, że w niedzielę robiłam Szóstka Weidera dwa razy – rano i wieczorem, no, ale cóż. Życie. A centymetry w tali Gina. Jak patrzę na centymetr to sama nie wierzę swoim oczom? Nie widzę może jakiejś dużej różnicy w mojej sylwetce, ale centymetr ją widzi. Fakt, że ostatnio kupiłam sobie spódniczkę rozmiar S, trochę za ciasna, ale przecież już za dwadzieścia parę dni będzie za luźna. 



czwartek, 25 października 2012

6 Weidera dzień piętnasty i choroba


Zrobiłam. Znowu pojawiły się zakwasy. Po tym jak doszły kolejne dwa powtórzenia. I w planie miałam do wykonania dzień szesnasty i siedemnasty, ale dopadł mnie jakiś wirus. Przez dwa dni nie mogłam podnieść ręki i nogi z łóżka. Teraz czuje się dobrze i dzisiaj ćwiczeń nie opuszczę. Ponieważ straciłam te dwa dni zamierzam powtórzyć dzień 15 i startować dalej. Walka musi trwać, a żadne sytuacje losowe nie stano mi na przeszkodzie do uzyskania 60 cm w talii. :)










poniedziałek, 22 października 2012

6 Weidera – dzień trzynasty i czternasty




Koniec serii z 10 powtórzeniami. Gdy już sprawnie zaczyna mi wychodzić powielanie coraz więcej liczby powtórzeń dokładane są kolejne ćwiczenia. Ale o to chodzi. Aby nie było przestoju, aby organizm się nie przyzwyczajał. Bynajmniej mój nie ma takiej możliwości.

Efekty po dwóch tygodniach ćwiczeń.
 3 cm w pasie i 2 cm w biodrach. Sporo. A to dopiero początek.

Ale, żeby wszystko było jasne. Ćwiczę nie samą 6 Weidera. Zawsze przed rozpoczęciem 6 robie sobie 15 minutową rozgrzewkę, po 6 Weidera ponownie wchodzę na orbitek, w celu wyrównania oddechu. Aktualnie ćwiczę około godziny.

6 Weidera zajmuje mi 20 minut. Staram się nie robić dużych przerw pomiędzy seriami. Maksymalnie dwie minuty. Tyle, żeby przestać dyszeć. I od nowa:D


sobota, 20 października 2012

6 Weidera dzień dwunasty


Zaliczony. Czyli zostało już „tylko” 30 dni.
Wiele dziewczyn zastanawia się, kiedy może rozpocząć ćwiczyć po cesarce. Osobiście 6 Weidera zaczęłam ćwiczyć po 6 miesiącach od operacji. Rany nie odczuwam, zatem dzielnie dalej wykonuje ćwiczenia na płaski brzuch. Gdyby było inaczej od razu zrezygnowałabym.

W ostatnim komentarzu zarzucono mi, że wstawiam zdjęcia przesycone photoshopem, nie swoje. Powiem szczerze, że nie podjęłam jeszcze decyzji, czy chce, aby wszyscy zobaczyli moje ciało w Internecie. Możliwe jednak, że po skończeniu 6 Weidera przedstawię efekty 42 dni ciężkiej pracy. A zdjęcia, które są na blogu, są przede wszystkim motywacja dla mnie, aby wykonać kolejne X powtórzeń.
Trzymajcie kciuki, abym nie zrezygnowała i miała, co przedstawić po tych 42 dniach.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...